piątek, 20 lutego 2015

Sernik wiedeński, klasyczny.


Gdzie dwóch się bije tam wszyscy skorzystali.
Historia dwunastojajowego sernika rozpoczyna się gdy nieświadoma konsekwencji swego czynu Szarlotta chwyta dwa samotnie leżące na stole jajka i wkłada je do koszyka z całą resztą ich pobratymców.
Problem w tym, że owe samotne skorupki mieściły w sobie materię wcześniej poddaną obróbce termicznej. Szarlotta nie wiedziała, przeprosiny słabo poskutkowały, nic nie dały gorące zapewnienia, że już nigdy nie dotknie jaj ich Właściciela.
Wnet Właściciel rozpoczął poszukiwania zaginionych ugotowanych co poskutkowało manifestacyjnym wybiciem siedemnastu całkiem surowych.
Gdyby mnie ktoś zapytał poradziłabym inny sposób poszukiwań. Ale nie zapytał, więc pozostało mi tylko zrobienie sernika z dwunastu jaj. Bo przecież pięć to już nie taki straszny problem (jajecznicę wyczuwam).




Sernik wiedeński 
(przepis na dużą blachę)

  • 1 kg mielonego twarogu (należy zmielić go trzykrotnie)
  • 12 jajek (osobno żółtka i białka)
  • 300 g cukru
  • 250 g masła
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 budyń śmietankowy
  • 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym aż utworzą puszystą masę. Stopniowo dodajemy masło przestudzone, roztopione masło i nadal miksujemy. Potem stopniowo dodajemy po 1 łyżce sera. W dużej misce ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywną pianę i dodajemy do masy serowej. Delikatnie łączymy składniki. W trakcie mieszania podsypujemy budyniem. Masę przelewamy do blaszki lub tortownicy wysmarowanej tłuszczem. Wierzch posypujemy skórką pomarańczową (można skórkę również dodać do środka). Pieczemy w temperaturze 180 stopni 70 minut– ostatnie 10 minut tylko podpiekamy spód. Sernik studzimy w otwartym piekarniku.
Taki sernik można zrobić również na spodzie z kruchego ciasta, ale ja wolę serniki bez spodów.





Twarogowe słodkości 2

wtorek, 17 lutego 2015

Muffiny czekoladowe z czerwoną porzeczką.

Chyba raczej powinnam napisać kakaowe, bo czekolady samej w sobie w składzie nie ma. Ale wyszły bardzo dobre, intensywne, intensywnie czekoladowe właśnie! Myślę więc, że zasługują na miano czekoladowych.
Z cyklu wykorzystywania zapasów z zamrażarki: z czerwoną porzeczką.


Muffiny czekoladowe z czerwoną porzeczką
(Inspiracja)

  • 1,5 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki kakao
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru z wanilią lub troszkę aromatu
  • 1 szklanka mleka
  • 80–90 g oleju lub roztopione masło, tj. ok. 1/3 szklanki
  • 2 jajka
  • ok 150 g czerwonej porzeczki (oczyszczonej i odszypułkowanej- może być też mrożona)
Wrzucamy do miski suche składniki (maka, kakao, cukier, proszek, cukier waniliowy), a potem dodajemy mokre (olej lub masło, mleko i jaja).
Mieszamy wszystko łyżką, dodajemy porzeczki i znowu delikatnie mieszamy.
Nakładamy do formy wyłożonej papilotkami (najlepiej do 2/3 wysokości) i wstawiamy do nagrzanego do 180°C piekarnika. Pieczemy ok. 25 minut.








Karnawałowe Słodkości!

środa, 11 lutego 2015

Lunchbox. S(z)ałatka z selerem konserowwym, szynką, ananasem i orzechami włoskimi.

Oto kolejny niesamowicie smaczny posiłek, który łatwo wyniesiecie z domu. Na przykład w pudełku, do pracy.



Sałatka z orzechami włoskimi, selerem konserwowym, kukurydzą i ananasem

  • 1 słoiczek selera w zalewie octowej
  • 1 puszka kukurydzy
  • ok. 3/4 puszki ananasów
  • 150 g szynki
  • 2 duże garście orzechów włoskich
  • jogurt grecki
  • sól, pieprz do smaku

Seler odsączamy z zalewy, dorzucamy kukurydzę, pokrojonego w kostkę ananasa, pokrojoną szynkę, posiekane orzechy (ale nie za drobno). Doprawiamy pieprzem i solą. Na końcu mieszamy całość z jogurtem greckim (lub jeśli ktoś woli- z majonezem, ale według mnie składniki mają na tyle intensywny smak, że sam jogurt pasuje tutaj idealnie).

Jest rewelacyjna, różne struktury, fajnie chrupie pod zębami.


Zdrowa przekąska
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...