Bardzo ale to bardzo żałuję, że dopiero teraz zrobiłam krem z cukinii. Każdy pichcił, wyglądało toto tak niepozornie i jakoś ciągle odkładałam ten pomysł na bok. Aż pewnego dnia gdy w domu zapanowało ciśnienie na jakąś zupę, pomyślałam: olać ogórkową (do zimy wybaczy?), przecież jest cukinia! Zupa była pyszna. Została zjedzona bez grzanek, bez żadnych dodatków, sama w sobie była w sam raz. Inspiracja. Krem z cukinii z bazylią 3 łyżki oliwy 1 cebula 2 ziemniaki 2 duże cukinie lub kilka mniejszych 1 l bulionu warzywnego 1 łyżka posiekanej bazylii sól pieprz do smaku Cukinie obrać (chciałam żeby zupa miała bardziej zielonkawy kolor więc młodej cukinii z miękką skórką nie obierałam), wykroić z niej gniazda nasienne, pokroić je w kostkę. Tak samo postąpić z ziemniakami i cebulą. W rozgrzanym garnku roztopić masło. Dodać pokrojone warzywa. Podsmażać przez kilka minut na średnim ogniu, aż cebula się zeszkli. Dodać bulion, gotować do moment...