Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą bazylia

Pesto z orzechów włoskich i bazylii.

Koniec z kupowaniem pesto, takie samodzielnie ukręcone to jest dopiero moc! Miałam dużo orzechów włoskich i to był strzał w dziesiątkę, ale ostatnio robiłam też pesto z rukoli i ziaren słonecznika i było równie pyszne. Zielone jedzenie jest takie fajne, że och. I uwaga, chwalę się- moją grecką sałatką z jarmużem wygrałam książkę, no tutaj piszą <3 Bazyliowe pesto z orzechami włoskimi ( Źródło ) 70 g orzechów włoskich 20 g świeżej bazylii 20 g startego parmezanu sól do smaku oliwa z oliwek (3-5 łyżek) Za pomocą blendera mielimy orzechy razem z bazylią i parmezanem. Dodajemy po łyżce oliwy z oliwek do uzyskania odpowiedniej konsystencji (pesto będzie gęste). Doprawiamy sola do smaku. Mieszamy z gorącym makaronem i dekorujemy orzechami i dodatkowym parmezanem.

Suszone pomidory warte suszenia.

I ja zrobiłam takie pomidory i warto było. Warto było suszyć je w piekarniku godzinami, czekać w nocy żeby móc je w końcu zalać oliwą i zakręcić słoiczki. A na drugi dzień wieczorem przysiąść się do jednego z nich i zajadać w towarzystwie domowego chleba. Jeśli jeszcze z przydomowych krzaków posypie się trochę pomidorów na pewno zrobię drugą porcję. Bałam się trochę tego suszenia w piekarniku. Myślałam, że jeśli w domu brak suszarki do warzyw to lepiej się za te pomidory nie zabierać, bo będzie się to wiązało z całodzienną, wielogodzinną pracą piekarnika. Ale nie, nie trwało to wcale tak okropnie długo. Przygotowałam je w wersji z wydrążaniem gniazd nasiennych, aby pomidory suszyły się właśnie krócej, ale nic się nie zmarnowało- na wydrążonych „środkach” ugotowałam zupę. Miałam dwie duże blachy zapchane bardzo ciasno połówkami pomidorów, z tego wyszły mi te 4 małe słoiczki i trochę (pół innego słoika i podkradanie w trakcie). Inspirowałam się różnym...

Cukiniowe żale- zupa krem.

Bardzo ale to bardzo żałuję, że dopiero teraz zrobiłam krem z cukinii. Każdy pichcił, wyglądało toto tak niepozornie i jakoś ciągle odkładałam ten pomysł na bok. Aż pewnego dnia gdy w domu zapanowało ciśnienie na jakąś zupę, pomyślałam: olać ogórkową (do zimy wybaczy?), przecież jest cukinia! Zupa była pyszna. Została zjedzona bez grzanek, bez żadnych dodatków, sama w sobie była w sam raz. Inspiracja.  Krem z cukinii z bazylią 3 łyżki oliwy 1 cebula 2 ziemniaki 2 duże cukinie lub kilka mniejszych 1 l bulionu warzywnego 1 łyżka posiekanej bazylii sól pieprz do smaku Cukinie obrać (chciałam żeby zupa miała bardziej zielonkawy kolor więc młodej cukinii z miękką skórką nie obierałam), wykroić z niej gniazda nasienne, pokroić je w kostkę. Tak samo postąpić z ziemniakami i cebulą.  W rozgrzanym garnku roztopić masło. Dodać pokrojone warzywa. Podsmażać przez kilka minut na średnim ogniu, aż cebula się zeszkli. Dodać bulion, gotować do moment...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...