sobota, 21 maja 2016

Makaron ze szparagowym sosem.

Jedni na wieść o tym makaronie robili wielkie "woooow" połączone z "mniam", inni kręcili nosem pytając "no ale gdzie jest mięso?". 
Ja mam nadzieję, że dla Was ten makaron to będzie jednak WOW, tak jak i był dla mnie.
W kwestii przygotowania szparagów chyba najczęściej przybierana taktyka to: w prostocie siła.
Tak jest i tutaj. Bo to się sprawdza, po prostu.




Makaron z sosem szparagowym.
  • 200 g makaronu (np. świderki)
  • pęczek zielonych szparagów
  • sól, pieprz
  • oliwa extra vergine
  • parmezan do posypania
Oderwijcie od szparagów zdrewniałe końcówki i pokrójcie szparagi na niewielkie kawałki. Główki odłóżcie na bok
Podduście szparagi na patelni, aż zmiękną.
W tym czasie ugotujcie makaron w osolonej wodzie, wg przepisu na opakowaniu. Na ostatnie 2-3 minuty wrzućcie do garnka z makaronem główki szparagów.
Przełóżcie podsmażone szparagi do blendera i zmiksujcie na dość gęsty sos wraz z oliwą, solą, pieprzem i odrobiną ciepłej wody. Spróbujcie i w razie potrzeby doprawcie.
Ugotowany makaron wraz z główkami szparagów odcedźcie i przełóżcie do miski. Dodajcie odpowiednią ilość sosu, wymieszajcie i podawajcie.
Porcje udekorujcie świeżo startym parmezanem.


niedziela, 20 marca 2016

Mazurek orzechowy ("Pani Twardowskiej")

Wielkanoc bez mazurka- wiadomo, że się nie da. Bez mazurków w postaci ciast nasza Wielkanoc nie istnieje dopiero od paru lat, wcześniej te wypieki były powszechnie ignorowane- w rodzinie, w okolicy, no nie znałam nikogo kto by piekł mazurki! Kompletnie nie rozumiem dlaczego. 
Ten poniższy jest przepyszny. Cudownie orzechowy, słodziutki, z mocno maślanym ciastem, idealny choć krzywy.
Przepis został wycięty z jakiejś gazety około 15 lat temu i wklejony do naszego rodzinnego zeszytu z przepisami na ciasta, więc wybaczcie mi brak konkretnego źródła.


Mazurek orzechowy

Ciasto:
  • 250 g mąki pszennej
  • 50 g cukru pudru
  • 3/4 kostki masła
  • 2 żółtka
Wypełnienie:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 szklanka zmielonych orzechów włoskich
  • 1 szklanka śmietanki kremówki
Składniki na ciasto zagnieść, rozwałkować na placek. Dużą blachę posmarować tłuszczem (albo wyłożyć papierem do pieczenia), położyć ciasto w ten sposób aby były brzegi (ja po prostu powycinałam cienkie paski, z których uformowałam brzegi). Piekarnik nagrzać do 180 stopni C, wstawić ciasto i piec na złoty kolor. Ostudzić.
Wszystkie składniki masy orzechowej wymieszać w garnuszku i zagotować. Jeszcze gorącą wylać na nasz kruchy spód. Gdy ostygnie udekorować, na przykład orzechami i żurawiną, jak u mnie. Tak przygotowany mazurek musi swoje postać, najlepiej kroić go dopiero na drugi dzień.

Tarta z brukselką, pieczarkami i boczkiem.

Brukselka chodziła za mną od dłuższego czasu aż w końcu udało się i w pewną luźną niedzielę wylądowała w tarcie. Pieczona zmienia nieco swoje oblicze, jest chrupiąca, o lekko orzechowym smaku, jest pyszna. Razem z pieczarkami i boczkiem pięknie się wszystko komponowało, a ciasto z dodatkiem smalczyku roślinnego Smakowita Pajda z cebulką i jabłkiem zyskało bardzo ciekawy smak, który dopełniał całość.
Chyba znowu będzie za mną chodziła brukselka..

#SmakowitaPajda #SmalczykRoślinny

Tarta z brukselką, pieczarkami i boczkiem.

Ciasto:
1 szkl mąki pszennej
0,5 szkl mąki żytniej
2 żółtka (białka przydadzą się do wypełnienia!)
100 g masła
10 g smalczyku roślinnego Smakowita Pajda
1 łyżka wody
szczypta soli i cukru

Wypełnienie:
ok 300 g brukselki
200 g wędzonego boczku
10 małych pieczarek

2 białka
3/4 szklanki jogurtu naturalnego /śmietany
3 łyżki parmezanu
sól, pieprz
1 ząbek czosnku

Wyrobić ciasto ze wszystkich składników, następnie schłodzić je min. pół godziny w zamrażarce. Potem rozwałkować i wyłożyć nim formę na tartę (u mnie jest to tortownica, więc też się nada), ponakłuwać widelcem i podpiec na lekko złoty kolor w 180 stopniach C.

Brukselkę obieramy z wierzchnich listków, myjemy, osuszamy i kroimy na połówki.
Boczek kroimy na drobną kostkę i przesmażamy, wyjmujemy z patelni. Na wytopiony tłuszczu lekko przesmażamy umyte i osuszone pieczarki.
Czosnek drobno siekamy, dodajemy razem z pieprzem, solą i parmezanem do jogurtu i białek, wszystko dokładnie mieszamy.
Na podpieczone ciasto wykładamy brukselkę, pieczarki i boczek, wszystko zalewamy jogurtem z białkami. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i pieczemy 30 minut.




niedziela, 21 lutego 2016

Torcik bezowy z frużeliną wiśniową.

Na urodziny, nie moje, ale właśnie Wiśniowe wymyśliłam sobie, że będzie bezowo (bo wiadomo, że Wiśnia to koneser^^). Ale nie przewidziałam jak na ten pomysł zareaguje mój piekarnik. Tort z założenia miał składać się z dwóch blatów, jak to torty mają w zwyczaju, ale piekarnik właśnie postanowił, że będzie inaczej i skutecznie pozbawił mnie jednego z nich spalając go niemal na popiół (no może trochę wyolbrzymiam). Zostałam więc z jednym i płaczu nie było, bo jak dla mnie wyszło pięknie i pysznie. Uratowały mnie w ostatniej chwili kupione w markecie beziki, bo jakoś trzeba było wybrnąć i myślę, że się udało. A morał z tej bajki taki, że koniec z bezami w tym mieście.




Torcik bezowy z frużeliną wiśniową
Beza:
(Podaję proporcje na dwa blaty, a nóż jeden Wam się zjara? Nie znasz dnia ani piekarnika. Źródło.)
  • 6 białek
  • 300 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny
  • szczypta soli
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Blachę posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Na papierze do pieczenia narysować dwa okręgi o średnicy 23 cm każdy.
Piekarnik rozgrzać do 180ºC.
W misie miksera ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Dodawać cukier, powoli i stopniowo, łyżka po łyżce, cały czas ubijając, do powstania sztywnej, błyszczącej piany. Dodać łyżeczkę octu/soku z cytryny i ubić. Masę bezową podzielić na dwie części i wyłożyć na przygotowane okręgi, wyrównać.
Wstawić do nagrzanego piekarnika. Po 5 minutach zmniejszyć temperaturę do 140ºC i piec przez 90 minut. Beza powinna się lekko zarumienić i popękać. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić do wystygnięcia na kilka godzin lub całą noc.

Krem:
  • 250 g serka mascarpone
  • około 300 ml śmietany kremówki
  • 1 łyżka stewii lub cukru pudru
Kremówkę ubijamy na sztywno, uwaga żeby nie przebić, pod koniec ubijania dodajemy stewię/cukier. Delikatnie łączymy z rozmieszanym serkiem mascarpone, tak aby krem pozostał puszysty.

Frużelina wiśniowa:
  • 250 g wiśni (świeżych lub mrożonych)
  • 1,5 łyżeczki żelatyny (6 g) żelatyny lub 1,5 listka żelatyny
  • pół szklanki cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody
W małym garnuszku wymieszać wiśnie z cukrem. Postawić na palniku o średniej mocy i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru, nie doprowadzając do wrzenia (owoce puszczą sporo soku). Dodać cytrynę, wodę z mąką, wymieszać, zagotować i zdjąć z palnika. 
Żelatynę zalać wodą tylko do jej przykrycia, odstawić na 10 minut do napęcznienia. Postawić na palniku i podgrzewać, mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny lub podgrzać w mikrofali. Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Zdjąć z palnika, dodać do gorącego soku wiśniowego i dokładnie wymieszać.
Schłodzić, by sos owocowy zgęstniał. Frużelina powinna mieć konsystencję żelu-kisielu.

Dodatkowo:
  • Opakowanie ok 100 g małych bezików

Składanie tortu w moim przypadku wyglądało następująco. W blacie miałam wgłębienie więc mogłam wypełnić go tak jak bezę typu Pavlova. Najpierw wyłożyłam mniej więcej połowę frużeliny, następnie na to cały krem. Na kremie równiutko ułożyłam beziki, a na nie i pomiędzy nie powędrował cała pozostała frużelina. Co z tego wyszło oceńcie sami. Ja uznaję ten eksperyment za godny powtórzenia.




Ciastka Belvita.

W ciągu ostatnich tygodni dzięki Agencji Streetcom miałam okazję przetestować aż pięć rodzajów ciasteczek zbożowych od Belvity. Ciastka promowane są jako zdrowe śniadanie dla zabieganych, ale czy rzeczywiście spełniają swoją rolę? Odpowiedź na to pytanie znalazłam gdy przez ostatni tydzień zaczynałam pracę o szóstej rano i każda minuta snu była dla mnie na miarę złota, szmaragdów, diamentów i innych kosztowności.Wtedy wystarczyło sięgnąć po ciasteczka, kubek kawy z mlekiem i śniadanie gotowe. Hola hola powiecie, jak tu się najeść ciasteczkami?? Ano można, są bardzo sycące (jak na tego typu produkt). A w dodatku mamy w czym przebierać, ponieważ Belvita oferuje nam sporo smaków do wyboru. Ja miałam okazję skosztować: owoce leśne, kakaowe, musli z owocami, zboża + mleko oraz orzechy + miód. 


#dlaMistrzówPoranka
Osobiście za zdecydowanego faworyta uważam kakaowe z kawałkami czekolady, są pyszne. Ciasteczka te pachną mocno kakao, są chrupiące i smaczne. Dzięki wysokiej zawartości produktów zbożowych pełnoziarnistych (40%) bardzo wyraźnie czuć w nich zboża. Ponadto mają na prawdę sporo kawałków czekolady. Najmniej przypadły mi do gustu owoce leśne, chociaż nigdy nie powiedziałabym, że były niejadalne, po prostu nie moje klimaty i może nieco zalatywały sztucznymi aromatami.
Wielu spośród moich znajomych miało okazję przetestować ciastka tej marki i spotkałam się głównie z pozytywnymi opiniami na ich temat.
Podsumowując, polecam ciastka Belvita, nie tylko na śniadanie, ale również na przekąskę w ciągu dnia. Łącząc je z owocami i nabiałem czy mlekiem roślinnym możemy skomponować dość wartościowe śniadanie. U mnie dawały radę z kubkiem kawy i miałam zaoszczędzony czas oraz pełny żołądek. Jednak myślę, że trzeba podkreślić, iż w ramach śniadania nic nie przebije prawdziwej owsianki, a nadużywanie tego typu gotowych produktów nie jest dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę- jednak od czas do czasu, w wyjątkowych okolicznościach spełniają swoją rolę idealnie.


środa, 13 stycznia 2016

Kotlety jajeczne z kaszą gryczaną i pieczarkami- pieczone.

Jak powszechnie wiadomo- kasze trzeba jeść. Obiad też jeść trzeba a z rozmyślań nad obiadem, nadwyżką jajek w lodówce i kaszą powstały te kotlety. Lżejsze, bo pieczone w piekarniku (dlatego trochę nieestetycznie popękały). Wcale przez to nie suche, bo pieczarki robią robotę. Jak ktoś nie lubi gryczanej to z innymi kaszami można śmiało kombinować, a i z ryżem też wyjdą. Jestem z nich dumna, łapcie po kotlecie.




Kotlety jajeczne z kaszą gryczaną i pieczarkami
(z podanych proporcji wyszło 12 sztuk)
  • 6 jajek 
  • 1 cebula 
  • 100 g kaszy gryczanej (przed ugotowaniem) 
  • 350 g pieczarek 
  • pęczek szczypiorku 
  • 2 łyżki bułki tartej + do obtoczenia 
  • 1 łyżka masła 
  • sól, pieprz
Pięć jajek gotujemy na twardo, następnie ścieramy je na drobnych oczkach tarki. Cebulę kroimy w kostkę, szklimy ją na maśle, następnie dodajemy do niej starte na grubych oczkach pieczarki i dusimy wszystko aż odparuje cały płyn. W między czasie gotujemy 100 g kaszy w lekko osolonej wodzie. Gdy wszystko nam wystygnie łączymy: ugotowaną kaszę, starte jajka, jedno surowe jajko, pieczarki z cebulą, posiekany szczypiorek, dwie łyżki bułki tartej, doprawiamy solą i pieprzem. Formujemy kotlety, obtaczamy je w bułce i pieczemy w nagrzanym do 180 st. C piekarniku przez około 30 minut. A jak wolicie to możecie je usmażyć.


środa, 6 stycznia 2016

Lunchbox. S(z)ałatka ze swojską szynką wędzoną i sosem z suszonych pomidorów.

W Nowy Rok wchodzę zdrowo, z sałatką (ekhm przynajmmniej na bloga..). Wczoraj gościłam nią u siebie dwie Wiśniowe Blondyny, ale wspaniale wpasuje się również jako posiłek do pracy i jako o wiele lepsze rozwiązanie niż zwykła kanapka. Ale tak jak kanapka może być z szynką tak też sałatka. I to nie z byle jaką wędliną, bo jest to wyrób mojego Taty, prawdziwa szynka z prawdziwej przydomowej wędzarni. 
Pokrojona w mega cienkie plasterki w sałatce udowodniła, że jej przeznaczeniem nie są tylko kanapki.




Sałatka z szynką i sosem z suszonych pomidorów
  • mix sałat z rukolą, kapusta pekińska
  • pomidory
  • kukurydza z puszki
  • cebula pokrojona w piórka
  • zielone oliwki
  • szynka wieprzowa wędzona
  • ziarna sezamu, pestki słonecznika, dyni- prażone na suchej patelni, jako posypka

Sos:
Ja akurat miałam suszone pomidory, ale nie takie w oliwie, więc: kilka suszonych pomidorów zalałam wrzątkiem, żeby nieco zmiękły potem dodałam trochę oliwy, sok wyciśnięty z połowy limonki i mały ząbek czosnku i zblendowałam. Tak potraktowane blenderem pomidory przyprawiłam oregano, mój sos był nadal zbyt gęsty więc żeby otrzymać odpowiednią konsystencję dolewałam oliwę i wodę, mieszałam łyżką.
Nie soliłam, bo pomidory same w sobie były słone.

Sałatka:
Na talerze wyłożyłam najpierw sałatę i kapustę pekińską, na to wykładałam kolejno: pomidory pokrojone w ósemki, kukurydzę, cebulę pokrojoną w piórka, oliwki przekrojone na pół, szynkę pokrojoną w bardzo cienkie plasterki. Wszystko polałam sosem z suszonych pomidorów i posypałam ziarenkami. Jeśli chcielibyście zabrać taką sałatkę do pracy najlepiej sos zapakować oddzielnie w jakiś mały pojemnik i dopiero bezpośrednio przed podaniem polać nim sałatkę.



poniedziałek, 21 grudnia 2015

Czekoladowe ciasto fasolowe z żurawiną.

No tak jakoś wyszło, że ja tutaj pierwszy raz z fasolą w kontekście ciasta i jakby ktoś jeszcze nie wiedział: fasola daje radę.
Jest też żurawinka, można dosypać korzennych przypraw i na bezglutenowe Święta jak znalazł. Bardzo smaczne, szybkie, intensywnie kakaowe ciasto.




Czekoladowe ciasto fasolowe z żurawiną.
  • ok. 320 g fasoli czerwonej (cała puszka bez zalewy)
  • 4 jajka
  • 7 łyżek stewii lub cukru
  • 3-4 płaskie łyżki kakao
  • 1 płaska łyżeczka sody lub proszku
  • garść żurawiny suszonej
Białka oddzielamy od żółtek. Żółtka blendujemy z fasolą na gładką masę. Białka ubijamy na sztywno dodając cukier lub stewię. Mieszamy pianę z masą fasolową, dodajemy kakao, trochę żurawiny i sodę. Delikatnie łączymy. Przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego do 180°C piekarnika i pieczemy ok. 45 minut do suchego patyczka. Upieczone ciasto polewamy polewą czekoladową.


Świąteczne słodkości! 2015
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...