czwartek, 22 sierpnia 2013

Dżem toskańskich ludzi.



Rozmyślałam ostatnio nad nadzieniem do pewnych rogalików, które mam w planach i nagle przyszło oświecenie: a może marchewka? Ludzie robią dżem z marchewki? Pełno teraz wytworów z dyni, cukinii, ale marchewka? A jednak, poszukałam i okazało się, że owszem, ludzie robią dżem z marchewki i to nie byle jacy, bo ludzie w Toskanii.
Smak specyficzny, inny niż tradycyjne dżemy. Pierwsze skojarzenie gdy próbowałam podczas gotowania: Kubuś! Niesamowicie przypomina ten popularny soczek, który w końcu powstaje na bazie marchwi, podobno. No i ten piękny, intensywnie pomarańczowy kolor. Do rogalików czy innych słodkości będzie świetny, ale na kanapce czy w owsiance chyba jednak wolałabym zobaczyć jakiś tradycyjny dżemor- tradycyjnie polski, nie toskański. Ale przecież trzeba próbować nowych smaków.




Toskański dżem z marchewki
500 g marchwi
100 g cukru (można dać więcej, kwestia gusty i tego czy chcemy go długo przechowywać)
sok wyciśnięty z 1 cytryny

Marchew trzeba obrać, pokroić, zalać wodą i ugotować na miękko. Następnie odcedzić i zmiksować na gładką masę. Dodać cukier i gotować jeszcze przez 30-35 minut (w trakcie warto sprawdzić czy nie chcemy dosłodzić).  W między czasie dodałam sok z cytryny i gorący dżem nakładałam do słoików, bez pasteryzowania.

Wyszło mi 3 małe słoiczki.
Moja wersja jest maksymalnie marchewkowa- taką chciałam, ale można kombinować z dodatkami: cynamon, goździki, sok z pomarańczy zamiast z cytryny itd.



2 komentarze:

  1. Kolor jest faktycznie niesamowity! Nie słyszałam o marchewkowych dżemorach, ale za to jadłam marchewkowe lody i były bardzo smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No prosze, czego ci toskanscy ludzie nie wymysla :)
    Wyglada bombowo!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...